Zaczęliśmy nowy etap. Wprowadzanie posiłków stałych u młodej. Zaczęło sie na trzy dni przed planowanym wprowadzeniem, bo Malika sama wzięła sobie ziemniaczka z mojego talerzyka :) posmakował jej :) i się zaczęło. Już wiemy, że sama marchewka jej nie podchodzi, ale zmieszana z ziemniaczkiem już tak. Umorusana jest przy tym jak nie wiem, a jaka zadowolona. Cieszymy się tymi chwilami jak jacyś głupcy :p
Mam trochę do nadrobienia ale Malika to taki maly pochłaniacz czasu <3
Pamiętnik, myśli i wspomnienia...
Z miłości zrodzona
Miłością pozostaniesz...
Miłością pozostaniesz...
poniedziałek, 25 sierpnia 2014
piątek, 15 sierpnia 2014
Dlaczego nie mogłam usłyszeć Jej krzyku pierwszego?
Dlaczego nie widziałam Jej uśmiechu pięknego?
Dlaczego nie dane mi było w Jej oczy spojrzeć?
Dlaczego ma dłoń nie mogła o Jej ciepłe policzki się otrzeć?
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Tyle pytań a odpowiedzi wciąż brak.
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Jak zrozumieć to, jak?
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
Jak z tym żyć?
Dlaczego?Dlaczego? Dlaczego?
Pozostało mi tylko o Niej śnić:(
Mogłoby tak być....
Dziś jest ciepły, słoneczny dzień. Po obiadku wzięłabym dzieciaczki na
spacer. Sebastian i Julia zapewne woleli by na rowerze dotrzymywać nam
towarzystwa. Malika leżałaby sobie w wózeczku prowadzona przez tatę, a
Isia szła by ze mną za rączkę. Zapewne interesowałby ją każdy kwiatuszek
czy listek, śmiałaby się do rodzeństwa, może nawet próbowałaby ich
gonić. Dreptałaby sobie w letniej sukienusi, którą sama by sobie rano
wybrała. Moja półtoraroczna dziewczynka szybko by się zmęczyła i tatuś
by ją wziął na barana, a Isia śmiałaby się w głos w momencie, gdy tatuś
by ją do góry podnosił. Doszlibyśmy do parku gdzie jest plac zabaw.
Julia z Isią chuśtałyby się na chuśtawce, śmiejąc się w głos, a
Sebastian by je nadzorował jako duży, starszy brat. Malika też by się
śmiała u taty na rękach patrząc na siostry, a ja jak ta szalona,
szczęśliwa cykałabym zdjęcia. Na koniec poszlibyśmy na lody. Malika
jeszcze za mała, ale Isia dostałaby wafelek umoczony w moim lodzie, co
nie przeszkodziłoby jej się umorusać na całej buzi Ze śmiechem na twarzy
wytarłabym jej buziunie uśmiechniętą i szczęśliwą bo przecież lody są
takie dobre. Śmialibyśmy się w głos z brudnego noska i Isi i Julii bo
zapewne Isia miałaby to po siostrze, bo Julia zawsze jedząc loda brudzi
sobie nosek.
Bylibyśmy tacy szczęśliwi....
Bylibyśmy....
Lecz półtora roku temu nasze życie na zawsze się zmieniło i już nigdy nie będzie do końca szczęśliwe. Patrząc w moje oczy, ten kto uważnie patrzy , zauważy cień smutku i bólu w nich. Staramy się żyć normalnie, ale nie jest to łatwe. Już 18 miesięcy minęło od kiedy Isia zrodziła się dla nieba. 18 miesięcy bólu, żalu, miłości i tęsknoty. Mogę tylko marzyć o tym, że kiedyś spotkam moją dziewczynkę i wyobrażać sobie jak wyglądałoby nasze życie gdyby była z nami, gdyby nie nastał 15 luty 2013r.
Kocham Cię Isabellko <3
Bylibyśmy tacy szczęśliwi....
Bylibyśmy....
Lecz półtora roku temu nasze życie na zawsze się zmieniło i już nigdy nie będzie do końca szczęśliwe. Patrząc w moje oczy, ten kto uważnie patrzy , zauważy cień smutku i bólu w nich. Staramy się żyć normalnie, ale nie jest to łatwe. Już 18 miesięcy minęło od kiedy Isia zrodziła się dla nieba. 18 miesięcy bólu, żalu, miłości i tęsknoty. Mogę tylko marzyć o tym, że kiedyś spotkam moją dziewczynkę i wyobrażać sobie jak wyglądałoby nasze życie gdyby była z nami, gdyby nie nastał 15 luty 2013r.
Kocham Cię Isabellko <3
niedziela, 11 maja 2014
A byłoby tak pięknie...
Dzień za dniem mija. Maliczka ma już jutro 11 tygodni. Dzieciaki jak i pozostała rodzina zachwyceni małą. Z każdym dniem mała jest fajniejsza, uśmiecha się, gaworzy. Cudo. Byłabym taka szczęśliwa, właśnie... Byłabym.... Niestety w sercu już na zawsze będzie rana, już zawsze będę odczuwać ból. Gdyby żyła Isabellka, już nic do szczęścia nie byłoby potrzebne nam. I mimo że byłoby w domu czwórka łobuzów to byłabym najszczęśliwsza na świecie. Do końca mojego życia będę wdzięczna Isi za Malikę, bo wiem, że to Ona nad nami czuwała. Mam nadzieję, że po śmierci, spotkam moją córkę i osobiście będę mogła jej podziękować i nadrobimy stracony czas.
Tak Bardzo Bardzo Kocham Moje wszystkie dzieciaczki <3
Kocham Cię Isabellko [*] <3
Przebudzenie się Maliki :)
Tak Bardzo Bardzo Kocham Moje wszystkie dzieciaczki <3
Kocham Cię Isabellko [*] <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

